• O wystawie
  • Galeria
  • Wernisaż
15.12.12
13.01.13

Andrzej Guttfeld

Malarstwo

Zamykamy rok wystawienniczy 2012 w Galerii Elektor wystawą malarstwa i rysunku prof. Andrzeja Guttfelda. To wielka przyjemność móc zaprezentować w Galerii dzieła malarskie wybitnego artysty, powstałe na przestrzeni ostatnich 20 lat. Obrazy które zaprezentujemy to zapiski-wspomnienia z licznych podroży, malarskie wrażenia z odległych zakątków świata które prof. Guttfeld odwiedza i poznaje, szkice malarskie zanotowane naprędce  na kartce papieru, z wrażliwą kreską i mocną plamą. Wystawa malarstwa prof. Andrzeja Guttfelda jest wielkim wydarzeniem w Galerii Elektor. Paulina Czajor

Indie – Nepal – Meksyk – Tybet – Kuba – Ukraina – Krym. Słowem – artysta w podróży. Malarskie i rysunkowe impresje Andrzeja Guttfelda przenoszą nas w rozmaite miejsca na kuli ziemskiej, różne strefy czasowe, często tam, gdzie ciepło i egzotycznie. Artysta nie spędza jednak czasu na plaży, lecz – jak wynika z jego malarskich notatek – bardzo twórczo i pracowicie. Jego utrwalone na gorąco impresje przywodzą na myśl podróże, jakie od najdawniejszych czasów odbywali artyści: do Włoch, Grecji, Francji, na Bliski i Daleki Wschód.
W dorobku Andrzeja Guttfelda odnajdziemy przede wszystkim pejzaże, są też sceny rodzajowe, martwe natury, studia portretowe, akty – pełen wachlarz tematów. Farba płynie tu grubymi, szerokimi pociągnięciami pędzla. Kompozycje są na wpół abstrakcyjne, niemniej w wielu na pozór rozsypanych figurach-formach pojawia się skojarzenie z przedmiotem, nieraz bardzo realnym (ryby, krzesła, butelki, cebule i ikonostasy cerkwi, wypełnione przedmiotami wnętrza, szeroko rozumiany świat przyrody).
Jest też kolor odzwierciedlający przeżycia, bo – wracając do wątku podróżnego – to nieocenione narzędzie w spontanicznym malarskim notowaniu, malarskich improwizacjach; to nasz przewodnik po świecie innych zapachów, przyrody, religii, ludzi – cytuję artystę. Jego natężenie, szczególnie w krajach śródziemnomorskich, nieustannie się zmienia. Stąd „podróżne” malarstwo Andrzeja Guttfelda raz pełne jest słońca, jaskrawego światła, pulsuje czerwienią i złotem, to znów jawi się mrocznie i refleksyjnie, tonąc w gamach fioletów i szarości.
Artysta nie „bawi się” w odtwarzanie rzeczywistości, w podróży nie ma na to czasu – w takim natłoku bodźców, emocji! Pewnie dlatego używa on różnego/przypadkowego podłoża, kartek, akurat tego co ma pod ręką – odzwierciedla to dynamikę sytuacji, ulotność wrażeń, które trzeba „zanotować”. I to te kartki tworzą w sumie osobliwy szkicownik – dziennik podróżny.
Opowiadając o swojej indyjskiej podróży, Andrzej Guttfeld tak uzasadniał potrzebę malarskich działań: Próby przedstawienia tamtego świata, który długo jeszcze będzie się pojawiał pod zamkniętymi powiekami, podjąłem ze świadomością porywania się na rzecz niemożliwą. Zamknąć na płaszczyźnie obrazu to, co jest zespołem barw, światła, zapachu, ruchu, smaku i dźwięku jest rzeczą niewykonalną. Będę te próby jednak podejmował, starając się powiedzieć to, co na długo chyba trwale pozostało w mojej pamięci.     Dominika Leszczyńska

katalog_Guttfeld

 

15.12.12
13.01.13

Andrzej Guttfeld

Malarstwo

15.12.12
13.01.13

Andrzej Guttfeld

Malarstwo